W Świecie minerałów i kamieni szlachetnych – Oczyszczanie i ładowanie

Sekretnik Świadomego Życia

Fascynacja, jaką budzą w nas minerały, jest niczym innym, jak tylko potrzebą ponownego związania się z Ziemią, której częścią jesteśmy.

Siłę oddziaływania kamieni ozdobnych i szlachetnych doceniano od zarania dziejów. Starożytni Chińczycy, Egipcjanie, Grecy, Sumerowie, Rzymianie i inne narody czerpały z dobrodziejstw, jakimi minerał był w stanie obdarząc człowieka.
Od wieków kamienie fascynowały filozofów, uczonych i magów.

Z niekłamanym zadowoleniem stwierdzam, że obecnie coraz rzadziej
odzywają się głosy, że wibracje kamieni i ich wpływ na człowieka to nic innego jak zabobony. I całe szczęście. Niedawno nowoczesna nauka, głównie biofizyka, potwierdziła lecznicze działanie kamieni szlachetnych i ich szczególną niewiarygodną siłę promieniowania. To pozwala w nowym świetle dostrzec pradawną medycynę, która posługiwała się

kamieniami choćby według zaleceń Ajurwedy, i nie tylko względem chorych.

Już 4,5 tysiąca lat temu egipski lekarz, Imhotep stosował minerały w swojej praktyce. 2,5 tysiąca lat temu Hipokrates zalecał chorym noszenie talizmanów z kamieni. Świta Hildegarda z Bingen, Albert Wielki, Paracelsusb – każda z tych osób do Świadczyła leczniczych właściwości minerałów. Z ogromnego zbioru kamieni znany był też Maharadża z Dżajpur. Jego kamienna apteka w Radżastanie pełna była proszków z najwyżej jakości kamieni szlachetnych, jak bszafiry, szmaragdy, rubiny i diamenty. W Indiach bowiem zachowanie zdrowia miało większą wartość niż wszelkie dobra materialne.

W starych księgach ezoteryków mistyków wiedza dotycząca kamieni zajmuje wiele kart starannych rękopisów. Bardzo podobnie jest podaniach ludowych, gdzie klejnotom i ich właściwościom poświęca się bardzo dużo miejsca.

W czym tkwi moc i znaczenie kamieni?
Tak naprawdę każdy z nich porównać można do maleńkiej odbiorczej stacji radiowej, która 0 nastawiona na specjalną „falę” – chwyta właściwe sobie wibracje. Mówiąc o stacjach nadawczych, mam na myśli planety. Te one nimi są. I oto prądy kosmiczne, płynace od tych wielkich inteligencji przyciągane są przez te maleńkie „aparaty”, czyli minerały, i przenoszone na ich właścicieli. Bez wahania zaryzykuje stwierdzenie, że  każdy kamień szlachetny ma swój odpowiednik, taką swojego rodzaju własną „stację nadawczą” w dalekim kosmosie i przewodzi prądy sił, płynące właśnie stamtąd.

 

O mistycznych, magicznych i leczniczych właściwościach napisano wiele książek. Wiadomości w nich zawarte powchodziły z legend, przekazów, świętych i medycznych ksiąg.

Z uwagi na coraz większe zainteresowanie światem minerałów i ich wpływem na psychikę i zdrowie człowieka, czyli litoterapią przybliżę Państwu nieco ów fascynujący świat, w którym minerały to nic innego jak żywe, świadome istoty, potrafiące się z człowiekiem zaprzyjaźnić korzystnie na niego wpływać.

Zanim jednaj rozpisywać się zacznę o olbrzymich kryształowych strażnikach Ziemi i cywilizacji Lemurii, zanim o oddziaływaniu minerałów w biżuterii Państwu opowiem, o kamieniach w astrologii, o wpływie kształtu i kolorach skarbów Ziemie, lewo- i prawoskrętnych kryształach będących nadajnikami i odbiornikami, zanim opowiem, jak z ich pomocą zaaranżować przestrzeń w domu, jak stworzyć eliksiry i wody, jakimi spośród nich oddziaływać na poszczególne czakry, których przy jakich schorzeniach używać, po które sięgać, by niosły ochronę, czy też jak stworzyć kamienna apteczkę – pozwólcie Państwo, że zaczniemy od początku. 

Kamienie posiadają aurę, swoiste pole, które rezonuje właściwą dla siebie wibracją. Jednakże między sobą mogą się różnić, choćby z tego powodu, że rozmaita może być ich obróbka. Różnić je też be będzie miejsce pochodzenia.

Surowe – silniejsze w działaniu, bębnowane – łagodniejsze. przejrzyste – oddziałowujące na naszą psychikę, nieprzejrzyste – na ciało fizyczne. Mniejsze – niekoniecznie o mniejszym zasięgu działania, zwłaszcza jeśli fasetowane, większe – wcale nie szybciej działające, jak mogłoby się wydawać.

Podziałów jest wiele. I pewnie często będę się do nich odwoływała, jeśli zajdzie taka konieczność.

Bardzo często słyszę pytanie: Jak wybrać właściwy dla siebie minerał? Odpowiedzi może być wiele. Jeżeli znamy właściwości poszczególnych kamieni i na przykład często zapadamy na choroby gardła, będziemy wiedzieli, że dużo dobrego zdziała błękitny chalcedon, inaczej zwany agatem błękitną koronką. Wiedząc, jak działa woda rubinowa, przy białaczce bez wątpienia sięgniemy po rubiny, a w przypadku anemii będziemy moczyć w mleku surowy hematyt. Co jednak, kiedy tej wiedzy nie mamy?

Mam na to sprawdzony sposób. Jeżeli nie mamy wystarczającej wiedzy albo pewności, wybieramy ten minerał, który najbardziej nam się spodoba, który najbardziej nam się spodoba, który jako pierwszy przyciągnie naszą uwagę. Ktoś powie, że może to być złudne. Pozwolę sobie jednak nie zgodzić się z tą opinią. Otóż kamień na zasadzie wypełniania niedoboru energii lub też ściągania jej nadmiaru wchodzi z nami w relację. Inteligentny nasz organizm intuicyjne kieruje się w stronę tego, czego najbardziej nam potrzeba.

Zawsze staram się na wszystkich kursach litoterapii uczulać na to, by ufać swojej intuicji i starać się wchodzić w dialog z naszym organizmem. To niezawodny sposób na to, by wyjść na przykład z giełdy minerałów z takim kamieniem, jakiego na dany czas najbardziej potrzebujemy. Wszak nieustannie zmienia się nasza świadomość i różne procesy w naszym życiu zachodzą.

A kiedy już jesteśmy w posiadaniu pięknego kryształu czy innego minerału, podstawową rzeczą, jakiej powinniśmy dokonać jej oczyszczenie, zanim zaczniemy go używać.  I tutaj schody zaczynają się piętrzyć, bowiem sposobów jest sporo. Jedne kamienie lubią wodę, innym wręcz owa woda szkodzi, jedne mogą leżeć obok drugich, inne niekoniecznie…

Co zatem zrobić?

Po pierwsze odejść od powszechnego przekonania, że minerały oczyszczamy pod wodą. Czy to nieprawda? Ależ skąd. Woda oczyszcza, ale nie wszystkie minerały i nie ze wszystkiego, co zdążyły nazbierać.

Czas przełamać stereotyp, że kamień oczyszczamy, umieszczając go pod strumienie bieżącej wody na kilka chwil. Woda pomaga, to jasne, jednak przy trudnych energiach, jakie niosą ze sobą przewlekłe czy ciężkie choroby, wtedy, kiedy mamy do czynienia z myślokształtami, wówczas, gdy ktoś poddawany jst chemio- czy radioterapii lub figle płata mu jego psychika, woda – niestety – najczęściej nie da rady.

Co wówczas?

Jeżeli mamy do czynienia z kwarcami, typu: kryształ górski, kwarc różowy, ametyst, awenturyn, cytryn, kwarc dymny – warto zrobić roztwór wody z solą. Mam swój sprawdzony sposób – dwie łyżki soli na szklankę wody. Oczywiście możecie go Państwo modyfikować, ja jednak działam dość esencjonalnie, dlatego na soli nie oszczędzam. Umieszczając kamień w takim roztworze, zostawiam go na noc, rano wyjmując i opłukując pod bieżącą wodą. Oczywiście, jeżeli wodę lubi. Jeśli nie, oczyszczam tylko z soli. Czy trzeba czekać całą noc? Cóż, powiadają, że dwie godziny wystarczą. Wszystko, moim zdaniem, zależy od tego, z czym kamień miał do czynienia. Im trudniejsze, cięższe energie, tym dłuższa winna być „kąpiel”.

Na jaki czas kłaść kamienie na szczotce? Dwie, trzy godziny w zupełności wystarczą. Jednak pozostawienie na całą noc w niczym nie zaszkodzi. Podobnie jest z biżuterią – osobiście zdejmuję ją zawsze po powrocie do domu i automatycznie układam na szczotce. Zostawiam do następnego dnia.

Jeżeli nie jesteśmy pewni jak oczyszczać nasz kamień, nie wiemy, czy lubi on wodę, czy też nie, najbezpieczniejsza będzie sucha sól, od zarania dziejów oczyszczająca, egzorcyztyczna.

Do szklanego naczynia na dno sypiemy sól, by położony kamień nie leżał na szkle i zasypujemy go solą tak, by nie było go widać. Jak wspominałam, kamienie do oczyszczenia pozostawiam na całą noc, ale powinny leżeć w soli minimum dwie godziny.

Czy może ich być ich więcej w jednej miseczce? Owszem. Należy jedynie zadbać, by nie stykały się ze sobą. Co ważne, sól jest jednokrotnego użytku Nie zostawiamy jej dla innych minerałów. Oddajemy ją żywiołowi wody na przykład wsypując do zlewu i spłukując.

Przy mocno zabrudzonych kwarcach warto do wody z solą dodać odrobinę sody lub cytryny albo octu jabłkowego
Woda z solą i niewielką ilością mleka doskonale sprawdzi się przy oczyszczaniu pereł
Perły oczyścimy też, wsypując do lnianego
woreczka mąkę ziemniaczaną
(skrobię).Wkładamy do niej perły, zawiązujemy woreczek i energicznie
nim potrząsamy przez około minuty
Kamienie możemy też z powodzeniem oczyszczjąc, kładąc je na szczotce
ametystowej, która wprawdzie rozładowuje się i oczyszcza samoistnie, ale wdzięczna będzie, jeżeli raz na miesiąc, skierowawszy kryształy szczotki w dół, puścicie na nią obfity strumień wody przez około dwóch minut.
Hematytowa bransoleta, której części
ściśle będą do siebie przylegać też
oczyści ułożone w jej wnętrzu minerały
czy też biżuterię
Podobnie oczyścić możemy kamienie, układając krąg z kryształów górskich. Ważne jest, by czubki kryształów skierowane były na zewnątrz
Pomocne w oczyszczaniu będą także kadzidła, W tym przypadku najlepiej sprawdzą się: biała szałwia, bylica, piołun, kadzidła cytrynowe, sandałowe
Świetnym sposobem oczyszczania, zwłaszcza kiedy inne sposoby zawodzą, jest zakopanie kamieni w ziemi. Powinny w niej pozostać przynajmniej na trzy tygodnie.

A kiedy już oczyścimy nasze kamienie, warto pamiętać, by odpowiednio je naładować.

I tutaj zazwyczaj słyszę opinie, że na słońcu. A i owszem. Jednak nie wszystkie kamienie słońce dobrze znoszą. Jeżeli na długi czas wystawimy na działanie promieni słonecznych ametyst, zapomnimy o nim, to stopniowo będzie tracił na barwie, aż wreszcie zrobi się złotopomarańczożółty i stanie się „ugotowanym” ametystem, wyglądającym jak cytryn. 

Na energii słonecznej – Yang, będącej energią męską, suchą, gorącą – ładujemy przede wszystkim kamienie jasne i kolorowe. Jak słusznie ktoś zauważył, większość tych, z którymi mamy do czynienia – agaty, chryzoprazy, turmaliny, rubiny, akwamaryny, jaspisy, turkusy, topazy, szafiry, szmaragdy, oliwiny, radonity, lepidolity, manganokalcyty i inne.

Księżycowa energia – Yin, żeńska, wilgotna – ze szczególnym uwzględnieniem pełni sprzyja kamieniom ciemnym i czarnym. A zatem w pełnię ładujemy między innymi: kwarce dymne, czarne turmaliny, obsydiany, łzy Apacza, granaty, labradoryty, moriony, onyksy i uwaga – tu odstępstwo od reguły – kamienie księżycowe i białe perły. Czarne perły najlepiej ładować w nowiu. 

Trzeba przyznać, że kwestia oczyszczania i ładowania minerałów, kamieni ozdobnych i szlachetnych nie jest tak oczywista, jak mogłaby się wydawać. Kiedy czyścić, kiedy ładować? – padają pytania.

Każdy nowo zakupiony minerał podlega bezsprzecznie oczyszczeniu. Leżąc na półce sklepowej czy ba stoisku na giełdzie zbiera to, co dzieje się wokół niego – energie innych ludzi, ich myślokształty, energię pomieszczeń, w których się znajduje.

Ale kamienie należy oczyszczać systematycznie. Te, które nosimy w biżuterii warto poddać zabiegowi co kilka dni. Jeśli jakiś kamień nosimy np. jako wisior w celu zlikwidowania konkretnej przyczyny choroby, powinien być oczyszczany codziennie. Inaczej, będzie nam oddawał to, co zdołał z nas ściągnąć.

Używając kamieni do układów na ciele, czyścimy je po każdym zabiegu. Podobnie jest po każdorazowym masażu.

Dlatego w gabinetach warto mieć po kilka kompletów kamieni na czakry, konkretne narządy, do masażu, akupresury…

Warto pamiętać, że energia słońca pomocna jest w programowaniu ukierunkowanym na radość, sukces, wolę i światło. Księżycowa zaś najlepiej oddziałuje na przestrzeń psychiki, czucia i podświadomości.
Są też kamienie, którym w kwestii ładowania najlepiej sprzyjają burze. Należą do ich topazy i damenty.
Nie wszystkie kamienie lubią leżeć na słońcu. Wspomniane już ametysty, topazy i turkusy będą się odbarwiały.
Nie lubią wody między innymi: piryt, labradoryt, magnetyt, tektyt, czarny turmalin, malachit.

Co się zaś tyczy ładowania, oczyszczonemu kamieniowi warto dodać nowej, rześkiej energii, dlatego po oczyszczeniu dobrze jest używane przez nas minerały naładować.

Wszystkie one powinny mieć swoje miejsce. Pamiętajmy, by pozwalać im jaśnieć, nie zamykamy ich w ciemnych szkatułkach, gdzie nie docierają promienie słoneczne, Traktujemy je jak najlepszych przyjaciół, a gwarantuje Państwu, że odwdzięczą się w dwójnasób.